Poród i coś więcej

Gdy dochodzi do porodu dziecka, depresja może się stać prawdzi­wym problemem. Są dwa rodzaje problemów, które różnią się zakre­sem swojej intensywności.

„Baby blues”

Nierzadko słyszy się, jak kobiety mówią: „Tak bardzo chciałam mieć to dziecko, a teraz, gdy już je mam, czuję się taka przygnębio­na”. W rzeczywistości, około 50 procent świeżo upieczonych matek doświadcza tzw. „baby blues”, płacząc bez wyraźnego powodu, odczu­wając smutek lub niepokój i mając kłopoty z zasypianiem. Może się to pojawić w ciągu dziesięciu dni po porodzie, ale najczęściej zdarza się mniej więcej trzeciego dnia. Te doznania są czymś zupełnie natu­ralnym, a w 90 procentach przypadków mijają bez leczenia. Jaka jest tego przyczyna? Z jednej strony, sprawcą są hormony. To jednak nie wszystko. Według książki pt. What to Expect When You ‚re Expecting autorstwa Arlene Eisenberg, inne czynniki mogą obejmować:

  • Przeniesienie się ze sceny za kulisy. Teraz gwiazdą jest niemowlę. Przedtem byłaś księżniczką w ciąży, lecz obecnie stałaś się popo­rodowym Kopciuszkiem.
  • Hospitalizacja. Możesz czuć się sfrustrowana, gdyż nie panujesz nad sytuacją i chcesz wracać do domu.
  • Powrót do domu. Po powrocie możesz czuć się przytłoczona i przepracowana, zwłaszcza jeśli masz na głowie inne dzieci i żad­nej pomocy.
  • Wyczerpanie. Możesz odczuwać zmęczenie trudnym porodem, cierpisz na brak snu w szpitalu, a oprócz tego jesteś zmuszona zaj­mować się niemowlęciem.
  • Rozczarowanie dzieckiem. Niemowlę może wyglądać na zbyt małe, zbyt czerwone i pucułowate, a nie jak dziecko z obrazka, które sobie wyobrażałaś. Twoje poczucie winy z tego powodu może przyczyniać się do depresji.
  • Rozczarowanie porodem i samą sobą. Jeśli miałaś oczekiwania, które się nie spełniły zgodnie z twoim planem, możesz doznawać uczucia porażki.
  • Uczucie spadku napięcia. Cały proces trwający przez dziewięć miesięcy wraz ze wszystkimi przygotowaniami dobiegł końca, co może wywołać w tobie uczucie spadku energii.
  • Uczucie niekompetencji. Młode matki mogą się czuć przytłoczone odpowiedzialnością za troszczenie się o dzidziusia i karmienie go. Rzeczywistość potrafi wyglądać trudniej, niż się spodziewałaś.
  • Żal po utracie dawnego życia. Jeśli jest to twoje pierwsze dziecko, przyjmujesz nową rolę i przynajmniej na pewien czas pozosta­wiasz za sobą elastyczne, swobodne i wypełnione karierą zawo­dowe życie.
  • Niezadowolenie z powodu własnego wyglądu. Gdy byłaś w ciąży, twoja tusza była usprawiedliwiona. Teraz jesteś po prostu tęga, o czym ciągle ze smutkiem sobie przypominasz, nie mogąc na sie­bie włożyć nic z poprzednich ubiorów.
  • • Nowe konflikty w rodzinie. Mogą dotyczyć nadania imienia dzie­cku, stresu z powodu wizyty dziadków, wyboru rodziców chrzest­nych, bądź decyzji związanej z obrzezaniem, itd.
  • „ Ojcowski blues”? Nie zapomnij o zmianach, które musi wpro­wadzić ojciec, by dopasować się do nowego członka rodziny. Jeśli naprawdę angażował się w proces porodu, może również odczu­wać zmęczenie i reagować na wszystko w emocjonalny sposób. Może również czuć się przytłoczony, jeśli nie udało się wziąć do­datkowego czasu wolnego w pracy.

Jak więc należy radzić sobie z „baby bluesem”? Powrót do zdrowia zaczyna się od dużej ilości odpoczynku i wsparcia ze strony męża, ro­dziny i przyjaciół. Wkrótce najprawdopodobniej poczujesz się lepiej. Rozmawiaj z innymi młodymi matkami oraz dziel się swoimi uczucia­mi i doświadczeniami. Podobnie jak w leczeniu zwyczajnych, łagod­nych depresji, rób rzeczy, które pomogą ci utrzymać świadomość, że pielęgnujesz samą siebie i dobrze się o siebie troszczysz. Jeśli trzeba, poświęć czas dla siebie samej i zapewnij sobie jak najwięcej odpoczyn­ku.


Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.