Światłoterapia

Osoby żyjące w „ciemnych” klimatach, pozbawione wystarczającej ilości światła słonecznego, często cierpią na formę depresji określa­ną jako sezonowe zaburzenie afektywne (SAD). Niektórym ludziom dla jej wywołania nie trzeba bardzo ciemnej zimy, wystarczy mocno pochmurna. Przyczyny takiej depresji są dość łatwe do zrozumienia i mają związek z hormonem w mózgu zwanym melatoniną która od­grywa ważną rolę w kontrolowaniu dziennego lub dobowego rytmu. Zarówno u zwierząt, jak i ludzi, melatonina uwalnia się w mózgu wraz z zapadnięciem ciemności. U zwierząt kontroluje ona hibernację i po­ziom aktywności.

Ponieważ w tego rodzaju depresji problem polega na niedostatecz­nej ilości światła, logika podpowiada, że można go rozwiązać dzięki światłoterapii. Podczas leczenia pacjenci siedzą przez pewien czas w sztucznym oświetleniu, o parametrach zbliżonych do światła sło­necznego. Zwykle potrzeba kilku godzin dziennie, po czym depresja się zmniejsza.

Wielu ludzi cierpiących na SAD odnosi dużą korzyść z porannych spacerów. Inni starają się spędzać urlopy w słonecznych miejscach, by przerwać proces ciągłego przebywania w ciemnościach. Niektórzy wyjeżdżają na tydzień lub dwa do miejscowości nasłonecznionych tuż przed nadejściem zimy, by poddać się działaniu zwiększonej ilości pro­mieni słonecznych. Jeszcze inni instalują w domach komory świetlne.

Być może wszyscy cierpiący na depresję powinni zwiększyć swoją aktywność w plenerze. Nie tylko zostanie uregulowany twój układ melatonergiczny zgodnie z dobowym rytmem, lecz zmniejszy się również depresja dzięki ćwiczeniom i innym zdrowym nawykom.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.