Archive for the ‘Pomoc i leczenie depresji’ Category

Słyszałam, że niektóre środki antydepresyjne przestają działać. Jeśli to prawda, co to oznacza?

Choć nowsze rodzaje środków antydepresyjnych SSRI, takie jak prozac, są dość skuteczne, mogą przestać działać u około 20 procent osób, które właściwie na nie reagują. Jeśli jednak nastąpiła u ciebie re­misja, zwykle takie ryzyko cię nie dotyczy. Lek może działać przez pewien czas, potem zaś z jakiejś nieznanej przyczyny przestaje, a de­presja wraca. W takiej sytuacji lekarz może przepisać inny środek an­tydepresyjny lub wysłać cię na „farmakologiczne wakacje”, by twój system ponownie zaczął reagować.

Czy istnieje jakiś test, który mógłby przewidzieć skuteczność leczenia?

Ponieważ środki antydepresyjne nie każdemu pomagają naukow­cy od dłuższego czasu szukają zarówno podtypu depresji, który na nie reaguje, jak i testu mogącego przewidzieć taką reakcję. W latach sie­demdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku badania skupiały się na „wskaźniku biologicznym”, który miałby określać z góry szansę wy­stąpienia pozytywnej reakcji. Rezultaty jednak rozczarowały. Nie zna­leziono żadnego testu, mogącego w sposób wiarygodny przewidzieć właściwą reakcję. Przyczyną może być fakt, że na leki reaguje wiele typów depresji.

Co się stanie, jeśli nie zareaguję na leczenie?

Zdarza się, że niektóre objawy same znikają. Smutny nastrój na przykład może odejść, lecz motywacja albo zdolność cieszenia się rze­czami może nie powrócić. W takim przypadku wskazane byłoby roz­ważenie kilku rodzajów środków antydepresyjnych. Niekiedy depresja przechodzi, lecz niepokój nadal pozostaje silny lub nawet się wzmaga. Wówczas lekarz może dodać środek zwalczający niepokój.

Co się stanie, jeśli środki antydepresyjne nie spowodują poprawy?

Tego rodzaju depresje określamy jako „oporne na leczenie”. Jakie masz wówczas opcje? Najpierw musisz rozważyć zastosowanie terapii szokowej. Mówi teraz doktor Hart. Spieszę dodać, że w dzisiejszych czasach nie jest to opcja niewłaściwa. Poleciłem ją z dobrym skutkiem wielu pacjentom. Jej potoczna zła opinia nie ma uzasadnienia. Wystar­czy porozmawiać z pacjentami, którzy jej doświadczyli, a zmienia się zdanie. Wiele uwagi powinno się poświęcić zbadaniu, czy nie występu­je u ciebie żadna skomplikowana fizyczna choroba. Sposób, w jaki atak jest wywoływany (zazwyczaj ogranicza się go do jednej strony), oraz minimalna ilość zauważalnych ruchów, a także podane środki odpręża­jące sprawiają, że proces jest bezbolesny i całkowicie bezpieczny. Naj­bardziej kłopotliwym skutkiem ubocznym w niektórych przypadkach może być chwilowa i nieznaczna utrata krótkoterminowej pamięci. Dy­skomfort ten jest niewielki, gdy pomyślisz o potencjalnym wyleczeniu się z depresji.

Jak długo powinnam zażywać leki?

Jeśli po raz pierwszy doświadczasz depresji, prawdopodobnie po­winnaś brać leki przynajmniej przez rok, chyba że twój lekarz radzi ci, by przerwać. Nigdy jednak nie powinnaś sama ich odstawiać. Jeżeli twoja depresja jest silna lub jesteś osobą w podeszłym wieku, leczenie może wymagać dłuższego czasu. W przypadku nawrotu, być może bę­dziesz musiała zażywać leki przez resztę życia. Pamiętaj, że depresja jest chronicznym, trwającym przez całe życie zaburzeniem, którego nie da się wyleczyć w ciągu jednego dnia.

Co powinnam zrobić, skoro leki nie działają?

Poproś swojego lekarza, by zbadał cię pod kątem poziomu leku we krwi, i jeśli to konieczne, zwiększ jego dawkę, zmień rodzaj lub po­łącz go z innym. Najważniejsza jest twoja elastyczność. Problem po­lega na tym, że zauważalny skutek leków wymaga czasu, gdyż środki te nie uzależniają. Nie powodują natychmiastowej poprawy nastroju. Gdy więc w jakimś momencie nie zażyjesz leku, nadal będziesz czuła się dobrze. Możesz nawet sądzić, że skoro odstawiłaś go na kilka dni i nadal czujesz się dobrze, depresja minęła. To jednak nieprawda. Pa­miętaj: środek antydepresyjny nie usuwa samej depresji. On jedynie tłumi skutek przez nią wywołany. Jeśli przerwiesz zażywanie leków, zanim depresja minie, może powrócić w ciągu kilku tygodni. Ogólnie mówiąc, potrzebuje ona tyle samo czasu, by znowu się pojawić, ile trwa jej zanikanie. Inaczej mówiąc, nie zapominaj przyjmować leków, gdyż ich poziom we krwi będzie opadał. Nawet jeśli kilka razy ich nie przyjęłaś, po prostu wznów stosowanie normalnych dawek.

Często zadawane pytania

Czy nadal masz więcej pytań niż odpowiedzi? Poniższe wskazówki mogą być dla ciebie pomocą.

Na ile skuteczne są leki antydepresyjne?

Jak już wykazaliśmy, lepiej jest skupić się na dobrej reakcji na leki, niż mieć nadzieję na zupełną remisję. Około 90 procent osób z depresją endogenną może spodziewać się ulgi ze względu na stosowanie właści­wych leków lub łączenie ich ze skutecznym poradnictwem. Być może będziesz musiała wykazać się cierpliwością oczekując na efekty wypróbowywanych na tobie metod.

Kiedy mogę spodziewać się poprawy nastroju?

Mówiąc ogólnie, aby zauważyć efekty większości środków antyde­presyjnych, potrzeba minimum dwóch tygodni od wprowadzenia tera­peutycznej dawki do krwio-obiegu. Proces ten może ulec spowolnieniu z kilku powodów. Zazwyczaj zaczynamy od małych dawek, aby mieć możliwość przystosowania się do ewentualnych skutków ubocznych. Potem może być konieczne zbadanie poziomu obecności leków we krwi, by upewnić się, że wchłanianie jest normalne, a wątroba funkcjonuje właściwie. W trakcie zażywania antydepresantów unikaj wszelkiego rodzaju alkoholu, a jeśli masz za sobą problemy z jego nadużywaniem, powiedz o tym lekarzowi. Alkohol może mieć wpływ na twoją reakcję. Niektóre środki antydepresyjne, takie jak prozac, mogą wymagać wielu tygodni, a nawet miesięcy, by rozpocząć proces cofania depresji.

Dobre, złe i krzepiące

Zrozumienie różnicy między szybką reakcją a długotrwałą remisją jest sprawą zasadniczą dla rezultatów leczenia. Jeśli masz nadzieję, że wynik leczenia będzie pozytywny, jest to dobra wiadomość. Poczujesz się lepiej – nie ma co do tego wątpliwości. Reakcja na niemal każdy znany środek antydepresyjny ma ten sam wskaźnik – około 67 procent. Jeśli jednak dołączymy do tego psychoterapię, wskaźnik ten zwiększa się do 85, a nawet 90 procent. Skoro więc ściśle współpracujesz z do­świadczonym lekarzem lub psychiatrą masz dużą szansę na całkowite wyleczenie.

Jaka jest więc zła wiadomość? Remisja. Choć możemy z całą pew­nością przewidzieć, że polepszenie nastąpi u 90 procent osób, które przestrzegają planu leczenia, to tylko 50 procent doświadczy całkowitej remisji w ciągu sześciu miesięcy. Po dwóch latach wskaźnik ten wzra­sta do 67 procent. Oznacza to, że dość duża liczba kobiet nadal będzie doświadczać pewnego rodzaju dyskomfortu, nawet jeśli uwolnią się od depresji.

Kryje się za tym jedna bardzo ważna przyczyna: osoby cierpiące na depresję nie przywiązują wagi do ogólnych aspektów swojego do­brego samopoczucia. Pełny i trwały powrót do zdrowia – pełna remisja – może mieć miejsce tylko wtedy, gdy zmieniamy również swój styl życia, zmniejszamy codzienny stres oraz lepiej się odżywiamy i lepiej śpimy. Troska o każdy aspekt własnego życia jest jedynym sposobem osiągnięcia pełnego zdrowia.

Najlepszą wiadomością ze wszystkich jest to, że środki antydepre­syjne mogą zmniejszyć wskaźnik nawrotów po okresie pierwszej po­prawy. Innymi słowy, jeśli będziesz kontynuować zażywanie leków po pierwszych sześciu miesiącach poprawy, zagrożenie nawrotem depresji zmniejszy się do poziomu niecałych 10 procent. Nie ma potrzeby spie­szyć się z odstawianiem leków. Jeśli jednak to zrobisz, groźba nawrotu i powrotu do depresji w ciągu najbliższych sześciu miesięcy wynosi aż 50 procent.

Radzenie sobie ze skutkami ubocznymi

Największym wyzwaniem w doborze właściwego leczenia depre­sji będzie radzenie sobie ze skutkami ubocznymi stosowanych leków.

Przyczyną, dla której wielu ludzi nie może wytrwać w przyjmowaniu środków farmakologicznych, jest złe samopoczucie. To dość niefor­tunne, jako że dla zminimalizowania skutków ubocznych wystarczy trochę poeksperymentować, a potem dostosować dawkę lub zmienić lek. Zresztą nawet takie problemy, jak suchość w ustach, będąca obja­wem niezwykle powszechnym, zmniejszają się wraz z upływem czasu. Problem suchości w ustach można z łatwością rozwiązać: po prostu noś ze sobą butelkę wody, dokądkolwiek się udajesz. Co poza wszystkim -jest zdrowym zwyczajem!

Jakich skutków ubocznych powinnaś być świadoma? Sporządzili­śmy listę tych najbardziej powszechnych. Niezależnie od nich, kobieta może również doświadczać skutków ubocznych w sferze seksualności, takich jak obniżone libido.

Inaczej mówiąc, jeśli chcesz się poczuć lepiej, będziesz musiała znosić pewne skutki uboczne. Możesz jednak uczynić kilka rzeczy, by je zminimalizować:

  1. Przedyskutuj ze swoim lekarzem, jakie wybrać leki. Rozważ wszystkie „za i przeciw”. Prozac, przy dużych dawkach, może powodować problemy seksualne, np. trudności w osiąganiu or­gazmu. Zamiana na celex jest w stanie ten problem zminimalizo­wać. Kłopot da się również rozwiązać przez zmniejszenie dawki prozacu oraz dodanie augmentora, takiego jak lit, co daje te same terapeutyczne efekty.
  2. Zacznij przyjmowanie leków od niskiej dawki i powoli ją zwięk­szaj, stosując kilkudniową przerwę przed każdym jej zwiększe­niem. Zasięgnij w tej kwestii rady lekarza. Jeśli rozpoczęłaś od dużej dawki i skutki uboczne są dla ciebie nieprzyjemne, nie przerywaj. Zmniejsz jedynie częstotliwość, z jaką zażywasz leki. Zapytaj lekarza np., czy możesz je przyjmować przez pewien czas co drugi dzień, a potem zwiększyć dawkę. Twój organizm dostosuje się, jeśli go do tego zmusisz.
  3. Uśmiechnij się i bądź cierpliwa. Poczekaj trochę i zobacz, czy korzyści zmniejszenia objawów depresji są warte tego, by znosić skutki uboczne.

Łącz doradztwo ze środkami antydepresyjnymi

Bądź ostrożna w łączeniu różnych środków antydepresyjnych z tabletkami na odchudzanie, środkami wspomagającymi przerwanie palenia, takimi jak zyban (buproprion), tryptofan, dziurawiec oraz inne substancje sprzedawane w sklepach ze zdrową żywnością.

W obecnych czasach nie ma jednego najlepszego środka na wszyst­kie rodzaje depresji. Depresja u kobiet ma duży związek z niskim po­ziomem serotoniny (omawialiśmy już „taniec” estrogenowo-serotoninowy). Wyjaśnia to wysoki popyt na prozac wśród kobiet. Działa on dobrze na zwykłe rodzaje depresji, a zwłaszcza na te wykazujące defi­cyt estrogenu – depresje związane z zespołem napięcia przedmiesiącz­kowego, depresję poporodową i menopauzalną.

Czy jedna osoba może cierpieć na więcej niż jedną formę depresji? Jak najbardziej. Nie ma chyba ani jednej depresji biologicznej, która nie wywoływałaby również pewnego rodzaju poczucia straty spowo­dowanego dolegliwościami. Reaktywna depresja może więc nakładać się na depresję kliniczną lub biologiczną. Prawdopodobnie więc pewna forma psychoterapii lub poradnictwa połączona z przyjmowaniem le­ków wykazuje najwyższy wskaźnik skuteczności w leczeniu depresji. Stosowanie tylko jednej ze wspomnianych terapii może wyleczyć za­burzenia tylko częściowo.

Rodzaje leków antydepresyjnych

Jeśli zamierzasz zażywać leki, powinnaś wiedzieć, jak działają i jakie są ich potencjalne skutki uboczne. Różne środki antydepresyj­ne docierają do różnych neuroprzekaźników w mózgu. Z tego powodu twój lekarz może zasugerować ci ich zmianę. Wierzymy, że w niezbyt odległej przyszłości odkryjemy naukową metodę określania, jakich leków wymaga konkretny przypadek depresji. Tymczasem jednak ich dobór polega na metodzie prób i błędów. Poniżej podajemy informacje o różnych środkach antydepresyjnych w kolejności ich odkrycia.

  1. Trójcykliczne leki antydepresyjne (TCA). Były to pierwsze środ­ki antydepresyjne na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Obejmują one elavil, imipraminę, trazadon, doxepin, nortryptylinę i in. Większość z nich oddziałuje głównie na jeden neuroprzekaźnik w mózgu zwany norepinefryną (NE), lecz niektóre działają również na serotoninę – drugi główny neuroprzekaźnik związany z depresją. Dziś wszystkie one są dostępne w postaci podstawowej, co wpływa na ich niską cenę. Niestety, wywołują wiele skutków ubocznych, włącznie z wyciszeniem polekowym, suchością w ustach i zatrzymywaniem moczu. Są zwykle wy­korzystywane w ostateczności. Niektóre osoby jednak czują się po nich lepiej niż po lekach nowszej generacji. TCA mają jedną przewagę: zapewniają lepszy sen.
  2. Inhibitory MAO. Obejmująone parnate i nardil. Wiele osób, które nie reagują na leki TCA, ma do nich większe szczęście. MAO spowalniają funkcjonowanie „kolektora śmieci” w mózgu, pod­nosząc poziom podstawowych neuroprzekaźników. Minusem jest to, że wymagają ograniczeń dietetycznych (żadnych starych serów, piwa, kawioru, anchois, wędzonych mięs ani produktów drożdżowych). Ze względu na wysoką świadomość zdrowotną w dzisiejszych czasach, zwykle nie ma zbyt wielu skarg. Pew­ne rodzaje depresji reagują tylko na MAO. Chociaż „w dawnych czasach” były one zalecane tylko w ostateczności, obecnie może­my zazwyczaj z dużą dozą pewności określić, kiedy powinny się znaleźć „w pierwszej linii ataku”.
  3. Selektywne inhibitory wychwytywania zwrotnego serotoniny (SSRI). Kategoria ta obejmuje prozac, zoloft, paxil, luvox, efife- xor i celexę. Odkrycie prozacu zrewolucjonizowało leczenie de­presji – zwłaszcza u kobiet – i zapoczątkowało całą serię nowych leków, które głównie oddziałują na serotoninę. Pomimo krytyki wymienionych środków farmakologicznych przez ludzi, którzy niegdyś sprzeciwiali się wszelkim lekom, obecnie są one napraw­dę cudownymi środkami. Nazywam je „darem od Boga”. Są tym z pewnością dla osób, które dzięki nim na nowo odkryły życie. Obecnie przepisuje się je najchętniej, gdyż dobrze leczą więk­szość typów depresji i mają mniej skutków ubocznych niż TCA. Musimy jeszcze zdecydować, które z nich są najbardziej przy­datne w leczeniu depresji u mężczyzn. Prace jednak już zostały podjęte.
  4. Inne środki antydepresyjne. Pojawiło się ostatnio kilka nowszych leków, które oddziałują na kilka neuroprzekaźników i pozosta­wiają mniej skutków ubocznych. Prowadzone są prace nad wielo­ma innymi lekami, które mogą zrewolucjonizować farmakologię antydepresyjną. Można powiedzieć, że jesteśmy bliscy przełomu. Jeden z leków określa się jako „atypowy” środek antydepresyjny. Jest to wellbutrin, który bywa zalecany w szczególnych typach depresji. Dla kilku z moich męskich pacjentów jest to jedyny śro­dek, który działa. Innym nowym lekiem jest remeron. Działa on selektywnie na niektóre receptory serotoniny i dlatego ma mniej skutków ubocznych.

Jak więc działają?

Pierwsze środki antydepresyjne nazywały się lekami trójcyklicznymi (TCA). Ich przeznaczeniem jednak było leczenie schizofrenii. Zupełnie przypadkowo lekarze odkryli, że można je wykorzystywać również w leczeniu depresji. W późniejszym czasie pomocnym antydepresantem okazał się środek z początku wykorzystywany w leczeniu gruźlicy. Zwierzęcy środek uspokajający zwany lithium okazał się przydatny w zwalczaniu manii.

Przebyliśmy długą drogę od czasów metody przypadkowych od­kryć. Obecnie leki opracowuje się komputerowo, dopasowując je do określonych receptorów. Już za kilka lat najskuteczniejsze środki an­tydepresyjne, jakie kiedykolwiek wynaleziono, zostaną udostępnione ogółowi.

Jak już wcześniej wspominaliśmy, działanie leków antydepresyj­nych polega na pobudzaniu mózgu do skuteczniejszego wykonywania czynności, które zwykle wykonuje. Pomagają one zwiększyć aktyw­ność przynajmniej dwóch ważnych chemicznych „posłańców” w móz­gu – neuroprzekaźników, w których wystąpił deficyt. „Posłańcy” ci to norepinefryna (w skrócie NE) oraz serotoniną (5HT).

Na wielu kartach naszej książki wspominamy o serotoninie. Wiedza na temat jej znaczenia w depresji szybko się rozprzestrzenia. Stała się ona znana wraz z odkryciem prozacu, być może najbardziej rewolucyj­nego ze wszystkich obecnie dostępnych antydepresantów.

Pamiętaj jednak: żaden lek nie jest doskonały, stąd ważne, by dobie­rać i monitorować terapię w sposób ostrożny. Twoim największym wy­zwaniem będzie znalezienie właściwych leków, które przynoszą ulgę w depresji, powodując jak najmniej przykrych skutków ubocznych. Każdy pacjent jest inny. To, co działa u jednego, pozostaje nieskutecz­ne u innego. Czy ci się to podoba, czy nie, twój lekarz będzie musiał z tobą poeksperymentować, by znaleźć najlepszy dla ciebie lek lub cały ich zestaw. Wykaż więc cierpliwość i staraj się współpracować.

Przyczyny psychologiczne i biologiczne

Jak pamiętasz, w poprzednich rozdziałach omawialiśmy różnicę między depresją o podłożu psychologicznym i biologicznym. Jeśli wykluczymy oczywiste zaburzenia fizyczne, które mogą spowodować depresję, takie jak niski poziom hormonu tarczycy lub ostra infekcja, wszelkie „realne” depresje wynikają albo z czynników endogennych (z wewnątrz) lub egzogennych (z zewnątrz).

Jest więc rzeczą logiczną, że środki antydepresyjne mogą poma­gać w przypadku depresji endogennej, czego nie można powiedzieć w przypadku depresji egzogennej lub reaktywnej.

Ponieważ w depresji egzogennej nie występują żadne nieprawid­łowości w chemii mózgowej, środek antydepresyjny można przepisać bardziej w celu złagodzenia skutków ubocznych. Żałoba, na przykład, z reguły stanowi silną depresję „reaktywną”. Jeśli dana osoba nie może spać, co zdarza się w podobnych sytuacjach życiowych bardzo często, lekarz może przepisać środek antydepresyjny jako lek uspokajający.

Chociaż więc wszystkie depresje pociągają za sobą jakieś zmiany w organizmie, tak naprawdę musimy wiedzieć jedno: czy depresja po­chodzi z wewnątrz czy z zewnątrz organizmu, oraz czy środek antyde­presyjny będzie w stanie nam pomóc.

MEDYCZNA TERAPIA ANTYDEPRESYJNA

Istnieje wiele nieporozumień, a nawet lęków, związanych ze stosowa­niem leków antydepresyjnych. Właściwą więc rzeczą będzie krótkie wyjaśnienie. W tym rozdziale chcielibyśmy odsłonić tajemnicę całego procesu i wykazać, że stosowanie leków w celu zwalczania depresji nie tylko jest czymś prostym i naukowo uzasadnionym, lecz również zga­dza się z pielęgnowanymi zasadami biblijnymi. Szczerze mówiąc, opór wobec stosowania wspomnianych leków nie da się niczym usprawied­liwić, a rozpowszechniając irracjonalne przekonania na temat środków antydepresyjnych, przyczyniamy się do niepotrzebnego bólu i cierpie­nia tych z nas, które doświadczają depresji.

Wiedza o związku między hormonami reprodukcyjnymi a depresją – oraz o tym, jak mogą pomóc środki antydepresyjne (zwłaszcza kobie­tom) – jest sprawą fundamentalną.

Czy mogę się uzależnić?

Być może największą obawą osób, którym sugeruje się zastosowa­nie leków antydepresyjnych, jest lęk przed uzależnieniem. Odłóżmy więc wszelkie obawy na bok już na samym początku. Leki antydepre­syjne nie uzależniają. Możesz się z tym nie zgadzać tylko wtedy, gdy nie rozumiesz ich działania. Strach przed uzależnieniem jest być może usprawiedliwiony w przypadku środków uspokajających. Leki antyde­presyjne natomiast nie są ani psychoaktywne, ani uspokajające. Nie są również w stanie wprowadzić nas w stan uzależnienia. Owszem, twój mózg będzie ich potrzebował, aby móc właściwie funkcjonować. Nie o to jednak chodzi, gdy mówimy o uzależnieniu.

Środki antydepresyjne pomagają mózgowi wykonywać zadania, do których został przeznaczony. Jeśli nie dzieje się nic złego w sferze neurochemii twojego mózgu, leki nie będą mogły mu zaszkodzić – w prze­ciwieństwie do środków uspokajających lub psychoaktywnych. Proszę nie zrozumieć nas źle: środki uspokajające są korzystne w leczeniu za­burzeń lękowych. Ryzyko zaś uzależnienia występuje tylko w wypad­ku ich nadużywania. Jeśli w twoim mózgu występuje niedobór „natu­ralnych” środków uspokajających, ryzyko uzależnienia zmniejsza się. Skoro jednak zażywasz je, gdy w mózgu niedoboru nie ma, przeciążasz go lekami, a uzależnienie staje się możliwe.

Żadna z tych rzeczy nie dotyczy środków antydepresyjnych. Nie wprowadzają one żadnych bezpośrednich zmian w mózgu, natomiast czynią to pośrednio. I właśnie dlatego mają tak zdumiewające działa­nie. W przeciwieństwie do środków uspokajających, które mogą zacząć zmieniać stan twojego mózgu w ciągu kilku minut, środki antydepre­syjne nie działają od razu. W rzeczywistości mogą działać tak powoli, że zażywanie ich staje się dla nas wyzwaniem, zwłaszcza gdy całymi tygodniami trzeba czekać na zauważalną zmianę. Ponadto gdy zaprze­staniesz ich zażywania, mogą upłynąć całe tygodnie, zanim depresja powróci.