Archive for Maj, 2012

Kwasy tłuszczowe Omega-3

U niektórych kobiet cierpiących na depresję istnieje wyraźny zwią­zek między tym zaburzeniem a dietą w której brakuje dostatecznej ilości kwasów tłuszczowych Omega-3. Amerykańskie diety często pozbawione są wielonienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3, koniecznych do prawidłowego funkcjonowania nerwów, co ma bez­pośredni wpływ na sprawność umysłową. Diety niskotłuszczowe wy­wołują wiele szkody, pozbawiając organizm koniecznych „dobrych” tłuszczów. Kwasy tłuszczowe Omega-3 są integralnym elementem błon komórkowych w mózgu, włącznie z niezwykle ważnymi synap­sami, gdzie neurony wymieniają sygnały chemiczne. Błony komórek nerwowych w mózgu są chronione przez DHA – długi łańcuch kwasów tłuszczowych Omega-3. Odpowiednie ilości DHAzapewniająoptymal- ny skład błon komórek nerwowych w mózgu. Niski poziom Omega-3 oddziałuje również na działanie monominooksydazy – enzymu odpo­wiedzialnego za rozpad serotoniny, epinefryny i dopaminy.

Najlepszymi źródłami kwasów tłuszczowych Omega-3 są ryby zimnych wód, takie jak łosoś i halibut, spożywane raz lub dwa razy w tygodniu. Możesz je przyjmować również w formie suplementu jako olej rybny lub lniany. Wspaniałym źródłem jest organiczny olej lniany firmy Spectrum Essentials, dostępny w sklepach ze zdrową żywnością tłoczony na zimno lub w kapsułkach. Możesz również dosypywać na­siona lnu do płatków śniadaniowych lub kupować zamrożone wafle z nasionami lnu.

Środki pobudzające wydzielanie serotoniny

L-tryptofan jest metabolicznym prekursorem serotoniny i melato­niny – neuroprzekaźników z tendencjami uspokajającymi, co jest po­żyteczne przy leczeniu objawów depresji. L-tryptofan stał się jednak w Stanach Zjednoczonych niedozwolony ze względu na przypadki kontaminacji. Obecnie dostępny jest nowy suplement – 5-hydroxytryptamina (5-HTP). Badania wykazują że 5-HTP jest biochemicznie bliż­szy serotoninie, znanej od strony chemicznej jako 5-hydroxytryptami- na. Pobudza beta-endorfiny – hormony dobrego samopoczucia. 5-HTP to substancja pośrednia między tryptofanem i serotoniną.

5-HTP można stosować we wszystkich odmianach i stopniach za­awansowania depresji. Lek jest skuteczny zwłaszcza w ciężkich depre­sjach melancholicznych i przypadkach odpornych na leczenie, gdyż zwykle kojarzy się go z hormonem wysokiego poziomu stresu – korty­zolem, który obniża zawartość tryptofanu we krwi.

Zalecana dawka wynosi 200 mg dziennie.

Aminokwasy poprawiające nastrój

SAM-e (S-adenozylometionina)

Według autorów książki pt. Stop Depression Now, oczekuje się, że preparaty SAM-e zrewolucjonizują leczenie depresji w Stanach Zjed­noczonych, jak dzieje się to od dwóch dziesięcioleci w Europie. Uznany zespół lekarski z Columbia i Baylor University zajmuje się badaniem

SAM-e od 15 lat. Środek ten daje się porównać do klasycznych le­ków stosowanych w leczeniu depresji i artretyzmu. W przeciwieństwie do czołowych środków farmakologicznych, nie wykazuje znaczących skutków ubocznych. Według doktora Richarda Browna, jest najlepszym środkiem antydepresyjnym, jaki kiedykolwiek przepisywał, a przy tym tańszym od wielu leków na receptę. Od kiedy wprowadzono SAM-e na rynek Stanów Zjednoczonych w marcu 1999 roku, stał się on bez­piecznym, nie wymagającym recepty naturalnym suplementem, który gwarantuje skuteczniejszą pomoc na depresję, działając szybko, łatwo i bezpiecznie. Wielu psychiatrów zaleca używanie SAM-e w przypad­kach łagodnej i umiarkowanej depresji. Poza dziurawcem, SAM-e jest prawdopodobnie najlepiej zbadanym i najczęściej stosowanym środ­kiem niefarmakologicznym na depresję, a wielu ludzi przewiduje, iż w końcu wyprzedzi dziurawiec pod względem ilości sprzedaży. Wyka­zuje największą skuteczność w leczeniu depresji cechujących się letar­giem, apatią poczuciem winy, odruchami samobójczymi, jak również w przypadkach okresowych zaburzeń afektywnych, depresji poporodo­wej, menopauzalnych wahań nastroju, zespołu napięcia przedmiesiącz­kowego, zaburzeń snu oraz depresji objawowej znanej jako „blues”.

Jak działa SAM-e

Nie jest ani ziołem, ani lekiem, ani witaminą. Jest substancją obec­ną w twoim organizmie. Mózg zwykle sam wytwarza potrzebną mu ilość SAM-e z aminokwasu metioniny i kwasu adenozynotrifosforowego – cząsteczkowego źródła energii. Synteza SAM-e jednak staje się wadliwa u osób cierpiących na depresję. Osoby te wykazują również niższy poziom substancji w organizmie6. Uzupełnianie diety przy po­mocy SAM-e powoduje podniesienie poziomu serotoniny i dopaminy oraz poprawia wiązania neuroprzekaźników z receptorami. Powoduje to wzmożoną aktywność serotoniny i dopaminy oraz zwiększa płyn­ność membrany komórkowej w mózgu, czego rezultatem jest znaczna poprawa nastroju.

Skutki uboczne

Niektóre osoby zażywające SAM-e doświadczają łagodnych obja­wów manii, porównywalnych ze skutkami innych środków antydepre­syjnych. Niektórzy również stwierdzają objawy rozpalonych i swędzą­cych uszu. Na początek zaleca się dawkę 200 mg dwa razy dziennie, gdyż większe ilości mogą powodować mdłości i wymioty. Po kilku dniach można zwiększyć dawkę do 400 mg dwa razy dziennie. Po ko­lejnych kilku dniach zwiększ ją do trzech razy dziennie.

Ostrzeżenia

Osoby cierpiące na depresję dwubiegunową (maniakalną) nie po­winny stosować SAM-e , gdyż preparat ma tendencję do pobudzania hypomaniakalnego lub maniakalnego. Objawy te występują u niektó­rych osób z depresją dwubiegunową.

Korzeń waleriany

Korzeń waleriany jest popularnym lekiem ziołowym, uznawanym za alternatywę w stabilizowaniu nastroju. Pomimo nieznośnego zapachu, waleriana staje się najbardziej rozpowszechnionym środkiem uspoka­jającym i usypiającym. Zdobyła popularność na całym świecie, gdyż zmniejsza niepokój, nerwowość, depresję lękową i bezsenność. Jak wykazało wiele klinicznych testów, waleriana skraca czas zasypiania i podnosi jakość snu u osób cierpiących na bezsenność, palaczy i tych, którzy piją duże ilości kawy. Podczas I wojny światowej podawano ją żołnierzom cierpiącym na szok związany z działaniami wojennymi. Stosuje się ją nadal jako środek uspokajający dla osób w stresie oraz cierpiących na ogólny niepokój, depresję i bezsenność.

Zalecana dawka wynosi 300-900mg (0,8 proc. kwasu walerianowe­go) przed snem. Aby zmniejszyć tremę lub stres, zażywaj 50-100 mg, dwa lub trzy razy dziennie.

Ostrzeżenie

Waleriana ma długą historię bezpiecznego oddziaływania. Ponie­waż jednak jest środkiem uspokajającym, zaleca się po jej przyjęciu unikania alkoholu i obsługiwania sprzętu ciężkiego oraz ostrożność w trakcie prowadzenia pojazdu. Nie uzależnia. Generalnie nie wyka­zuje skutków ubocznych, lecz w rzadkich przypadkach powoduje bóle głowy oraz paradoksalne efekty pobudzające, takie jak nerwowość, niepokój, poirytowanie oraz palpitacje. Nie należy jej przyjmować na noc przez okres dłuższy niż sześć miesięcy, gdyż może stać się toksycz­na łub wywoływać przygnębienie.

Miłorząb dwuklapowy

Miłorząb ułatwia transport krwi do mózgu i usprawnia funkcjono­wanie umysłu. Wspomaga leczenie udaru mózgu, umysłową sprawność oraz pomaga ludziom starszym cierpiącym na chorobę Alzheimera. Normalizuje poziom neuroprzekaźników i uważany jest za środek an­tydepresyjny z uwagi na zauważalne oddziaływanie na serotoninę. Za­lecana dawka miłorzębu wynosi 40-80 mg, dwa do trzech razy dzien­nie. Można go również stosować razem z dziurawcem.

Ostrzeżenie

Nie przekraczaj dawki 240 mg dziennie. W przeciwnym bowiem razie możesz nabawić się biegunki, odczuwać niepokój i irytację. Ci, którzy zażywają aspirynę lub inne środki rozrzedzające krew, powinni unikać miłorzębu.

Pieprz kava-kava

Niektórzy naukowcy traktują go jako alternatywę środków uspoka­jających i syntetycznych leków antydepresyjnych na zaburzenia lęko­we. Ponieważ wielu depresjom towarzyszą stany lękowe, warto o tym wspomnieć. Kava-kava obniża poziom lęku bez powodowania letar­gu lub zawrotów głowy, często będących następstwem syntetycznych środków uspokajających, takich jak xanax. Jest to zioło pochodzące z rodziny czarnego pieprzu, pomaga również zmniejszyć migrenowe bóle głowy i skurcze menstruacyjne.

Badacze nie do końca rozumieją jak działa pieprz metystynowy. Niektórzy snują teorie, że działa on łagodząco bezpośrednio na nadaktywne jądro migdałowate, będące ośrodkiem alarmowym w mózgu, przynosząc tym samym ulgę w stanach lękowych i poprawiając nastrój. Wiele badań przeprowadzonych na pacjentach cierpiących na niepokój, agorafobię i inne rodzaje fobii włącznie ze społeczną, wykazały, że od­czuwają oni poprawę w stanach lęku, niepokoju, napięcia i bezsenno­ści. Ich stan stopniowo się polepszał pod wpływem leczenia.

Zalecana dawka wynosi 45-100 mg kavalaktonów, przyjmowanych trzy razy dziennie. W przypadku bezsenności należy zażywać 200-300 mg przed snem. Kava-kava może być stosowana razem z dziurawcem.

Ostrzeżenie

Nie zaleca się codziennego przyjmowania pieprzu kava-kava przez czas dłuższy niż 25 tygodni lub 4-6 miesięcy. Gdy zażywa się go w nie­wielkich ilościach i okazjonalnie, jeśli to konieczne, można wydłużyć okres stosowania. Jeśli jednak dawka 85 mg, przyjmowana trzy razy dziennie, nie zmniejsza twojego lęku, skonsultuj się z lekarzem w celu kolejnej oceny sytuacji i zastanów się nad stosowaniem silnego leku na receptę. Kavy-kavy nie można przyjmować, jeśli:

  • stosujesz już środek uspokajający z grupy pochodnych benzodiazepiny, taki jak xanax, gdyż może to powodować dezorientację i letarg;
  • cierpisz na chorobę Parkinsona; może bowiem pogłębić drganie mięśni;
  • piłaś alkohol;
  • zażywasz farmakologiczne środki antydepresyjne, benzodiazepinowe środki uspokajające, tabletki usypiające czy inne leki na receptę, lub nie skonsultowałaś się z lekarzem;
  • prowadzisz samochód bądź jesteś operatorem ciężkich maszyn;
  • jesteś w ciąży lub karmisz piersią;
  • jest to jedyny lek, który stosujesz na ostre zaburzenia lękowe lub silną depresję – idź na wizytę do lekarza.

Dziurawiec

Dziurawiec był wykorzystywany w tradycyjnej medycynie zioło­wej od wielu wieków, zwłaszcza w leczeniu ran. Jego angielska nazwa, St. John’s Wort, zawiera staroangielski wyraz wort określający roślinę, a została nadana na cześć Jana Chrzciciela, którego święto obchodzone jest 24 czerwca, a więc ponoć w dniu, gdy dziko rosnące zioło ma wy­puszczać żółte kwiaty.

Dla wielu milionów kobiet, które cierpią na łagodną lub umiarkowa­ną depresję, odczuwają związany z depresją stres, martwią się o skutki uboczne leków antydepresyjnych, przechodzą przez okresowe zabu­rzenie afektywne lub chroniczne, łagodne przygnębienie (dystymię), dziurawiec stał się łatwo dostępną i naturalną antydepresyjną opcją która może przynieść ulgę. W niektórych rodzajach leczenia wstępne­go nawet wybitni lekarze, tacy jak dr Isadore Rosenfeld, zaczynają od przepisania dziurawca. W konwencjonalnych okolicznościach jednak panuje ostrożność w jego stosowaniu, gdyż wielu lekarzy nadal ocze­kuje na wynik dalszych badań.

Narodowy Instytut Zdrowia Psychicznego we współpracy z Oddzia­łem Medycyny Alternatywnej Narodowego Instytutu Zdrowia (OAM) oraz Oddziału Suplementów Diety (ODS), niedawno rozpoczął trzy­letnie badania (koszt 4,3 min dolarów), które objęły 336 osób z silną depresją i przeprowadził 13 testów w całych Stanach Zjednoczonych. Była to pierwsza w Ameryce, zakrojona na szeroką skalę, klinicznie kontrolowana próba oceny, czy dziurawiec przynosi znaczące terapeu­tyczne efekty w leczeniu depresji2.

Niedawno Stowarzyszenie Odpowiedzialnego Żywienia, po zapo­znaniu się z trzydziestoma klinicznymi testami dziurawca, oświadczy­ło, że jest on środkiem bezpiecznym i korzystnym w leczeniu łagodnej i umiarkowanej depresji, stresu oraz niepokoju.

Jak działa dziurawiec

Eksperci nadal dokładnie nie wiedzą, jak dokładnie działa dziura­wiec. Uznaje się go więc za „atypowy” środek antydepresyjny. Chociaż stale prowadzi się nad nim badania, pojawia się wiele różnych teorii.

Eksperci wierzą, że dziurawiec może mieć wpływ na wiele neu­roprzekaźników i związków chemicznych. Wydaje się, że różne jego składniki współdziałają ze sobą dla szerszej korzyści, w przeciwień­stwie do działania syntetycznych środków antydepresyjnych.

Podsumowując, dziurawiec oddziałuje w sposób złożony i działa na ośrodkowy system nerwowy, by korygować brak równowagi chemicz­nej, która może prowadzić do depresji.

Możliwe skutki uboczne

Około 2,5 procent osób przyjmujących dziurawiec może doświad­czać łagodnych skutków ubocznych, takich jak: podrażnienie żołądkowo-jelitowe, mdłości, niestrawność, bóle podbrzusza, suchość w us­tach, zawroty głowy, zmęczenie oraz wzmożoną wrażliwość na świat­ło. Ostatnio dziurawiec jest również kojarzony z tworzeniem się zaćmy w przypadkach długiego stosowania. Oznacza to, że nawet naturalna substancja w rodzaju dziurawca nie jest wolna od skutków ubocznych i powinna być stosowana z pełną świadomością towarzyszącego jej po­tencjalnego ryzyka.

Ostrożność w trakcie stosowania dziurawca

Dziurawiec może mieć takie same skutki uboczne, jak wiele leków przepisywanych na depresję, i nie powinien być stosowany jednocześ­nie z innymi konwencjonalnymi środkami, gdyż może podwyższyć po­ziom serotoniny do toksycznego poziomu. Zjawisko to znane jest jako kryzys serotoniny i wymaga pomocy ambulatoryjnej. W trakcie zaży­wania dziurawca należy unikać dłuższego wystawiania się na promie­nie słońca, zwłaszcza gdy masz jasną skórę. Ponadto, unikaj pokarmów zawierających tyraminę (takich jak ser czy czerwone wino), alkoholu, narkotyków, amfetaminy, lekarstw przeciwgrypowych i środków anty­depresyjnych. Sprawdzaj ciśnienie krwi co tydzień lub dwa, gdyż może być podwyższone. Dziurawiec może również wydłużać działanie sub­stancji znieczulających oraz zmniejszać zagęszczenie środków przeciwzakrzepowych (leków rozrzedzających krew, takich jak aspiryna) oraz doustnych środków antykoncepcyjnych.

Istnieją alternatywne środki

Za chwilę przyjrzymy się kilku naturalnym środkom pomagającym w depresji i pokrewnych zaburzeniach. Bo chociaż leki antydepresyj­ne są często konieczne w leczeniu depresji, pomocne mogą być rów­nież naturalne suplementy, jeśli zażywa się je zgodnie z zaleceniami lekarza. W niektórych przypadkach najlepszym wyjściem może być leczenie alternatywne. Weź pod uwagę na przykład kogoś, kto ma nie­właściwie funkcjonującą wątrobę. Ponieważ pomaga ona w usuwaniu leków antydepresyjnych z organizmu, gdy tylko wykonają swoje zada­nie – musi być absolutnie zdrowa. Jedną z opcji są więc alternatywne środki naturalne, chociaż ważne jest, by sięgać po nie po konsultacji z lekarzem. „Naturalna” substancja bowiem może być również usuwa­na przez wątrobę.

Zdarzają się jeszcze inne czynniki, które nie pozwalają ci przyjmo­wać środków antydepresyjnych ani tolerować ich skutków ubocznych. W takiej sytuacji również warto rozważyć zastosowanie leków natural­nych. Lekarz może przepisać naturalne leki wraz ze zdrowym stylem życia tym kobietom, które doświadczają chronicznych łagodnych de­presji lub cierpią na wahanie nastrojów, związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego (PMS).

Ważność materiału dowodowego

Wiele komplementarnych metod leczenia nadal jest przedmiotem badań w Stanach Zjednoczonych. Gdy odpowiedni materiał dowodo­wy zostanie zebrany, stopniowo zyskują wiarygodność i stają się częś­cią głównego nurtu służby zdrowia (podobnie jak w przypadku terapii „umysł i ciało” oraz terapii ziołowych) lub zostają zarzucone. Bądź świadoma wspomnianych badań i kontrowersji dotyczących konkret­nych substancji oraz niektórych skutków ubocznych, ograniczeń i za­strzeżeń.

Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia jest obecnie w trakcie przeprowadzania nowych i bardziej zaawansowanych badań. Testom poddane zostały również niektóre kontrowersyjne substancje, m.in. melatonina, dziurawiec, pieprz kava-kava oraz waleriana. Nim zostaną ogłoszone wyniki badań, należy posługiwać się nimi w sposób ostroż­ny, trzymając się zalecanych dawek i czasu zażywania.

Od czego mam zacząć?

Zanim podejmiesz jakikolwiek plan samopomocy lub terapii kom­plementarnej, poddaj się badaniom. Bądź partnerem służby zdrowia, a nie jej przeciwnikiem, jeśli zaś szukasz alternatywnych rozwiązań i chcesz wdrażać zdrowy styl życia, czyń to za wiedzą lekarza. W razie gdy lekarz poleci ci daną metodę, zdobądź pełną opinię psychiatry, a potem współpracuj z zaleconym planem leczenia. Omów komple­mentarne i alternatywne opcje ze specjalistą ale nie próbuj leczyć swo­jej depresji sama.

Ponadto – wykonaj pracę domową. Jeśli interesujesz się badaniami naukowymi, szukaj takich, które zostały wykonane na ludziach, a nie tylko na zwierzętach. Oprócz konsultacji z lekarzem, idź do księgarni lub skorzystaj z informacji w internecie. Upewnij się, że źródła, którym ufasz, są aktualne i poparte opinią solidnych organizacji, specjalistów służby zdrowia i potwierdzonymi wynikami badań. Pamiętaj jednak: poszukując informacji w internecie, nie zawsze natrafisz na wiarygod­ne dane. Najbardziej godnych zaufania informacji dostarczą ci strony medyczne i uniwersyteckie.

Mądre stosowanie terapii komplementarnej

Zastanawiając się nad skorzystaniem z terapii komplementarnej, pamiętaj o kilku rzeczach:

Terapie komplementarne nie zawsze są nieszkodliwe

Medycyna komplementarna i terapie stylu życia, takie jak metoda typu „duch, umysł i ciało”, mogą dać ci poczucie, że odgrywasz świa­domą i aktywną rolę w kształtowaniu własnego życia i zdrowia, oraz zminimalizować nieprzyjemne skutki uboczne wywołane rygorem medycyny konwencjonalnej. Modlitwa, medytacja, wsparcie osób bli­skich, zdrowe żywienie, ćwiczenia fizyczne i masaż, ogólnie mówiąc, promują zdrowie oraz budują odporność na wiele chorób i depresję. Z drugiej jednak strony, niektóre farmakologiczne, ziołowe, a nawet witaminowe suplementy mogą stać się szkodliwe w wypadku przedaw­kowania lub w reakcji z innymi lekami. Zioła stanowią Boże, naturalne środki farmaceutyczne, które jednak należy stosować w sposób mądry.

Ci, którzy sięgają po skrajne metody dietetyczne, narażają się na nie­bezpieczną utratę wagi, zaburzenie równowagi organizmu oraz niedo­bór składników żywnościowych. Chociaż dana substancja lub sposób jej przyjmowania wydają się naturalne, nie znaczy to, że nie należy wy­kazywać ostrożności w jej stosowaniu. Można np. przedawkować dziu­rawiec, gdyż posiada on aktywny składnik podobny do substancji sto­sowanej w depresji. Jeśli sięgasz po jakikolwiek środek, nawet gdy wy­daje się on zupełnie nieszkodliwy, wykonaj pracę domową starając się o odpowiednią wiedzę. Poproś swojego lekarza lub innego specjalistę służby zdrowia o informację na temat każdego leku komplementarnego i dowiedz się, jakie są związane z nim ograniczenia i zastrzeżenia.