Archive for Maj, 2012

Jak pomóc bliskiej osobie cierpiącej na depresję

Istnieje kilka metod pomocy. Nie muszą one być zawiłe lub trudne w praktyce. Proste akty dobroci mogą wiele zmienić, nawet jeśli wyda­je się, że bliska ci osoba tego nie zauważa, ani jej na tym nie zależy.

Opracuj metodę słuchania i komunikowania się

Co najważniejszego możesz zrobić dla cierpiącej na depresję żony, matki, córki lub przyjaciółki? Bez wątpienia jest tym gotowość do słu­chania oraz okazywania miłości i akceptacji. Pamiętaj, że twoje uczucia nie mają takiego znaczenia, jak twoje zachowanie. Możesz w ogóle nie czuć miłości, co jest rzeczą zrozumiałą w podobnych okolicznościach. Możesz jednak zachowywać się w kochający sposób. Przeczytaj Pierw­szy List do Koryntian 13 – wspaniały hymn o miłości. Jeśli będziesz zachowywał się w miłujący sposób, prędzej czy później twoje uczucia powrócą. Obecnie jednak skup się na czynach miłości. Bądź cierpliwy i wyrozumiały. Unikaj obwiniania jej lub osądzania za jej depresję.

Rozpocznij od częstego pytania, jak się czuje. Osoby w depresji chcą rozmawiać o tym, jak źle się czują więc pozwól jej na to. A kiedy zaczyna mówić, nie przerywaj jej. Być może tym, czego najbardziej potrzebuje, jest właśnie rozmowa, płacz, oraz ktoś, kto słucha i mówi: „Bardzo mi przykro, że jesteś dzisiaj taka smutna, ale nadejdzie czas, gdy znowu będziesz szczęśliwa”. Po prostu ją przytul i pozwól jej się wypłakać. Nie czuj, że musisz coś naprawiać lub ulepszać. Po prostu bądź blisko. Powiedz: „Kocham cię i jest mi przykro, że czujesz się taka smutna. Mów mi cały czas, co ci jest i jak się czujesz”.

Kobieta w depresji potrzebuje słuchających uszu, zrozumienia, cierpliwości, akceptacji i miłości. Owszem, jest to rzecz bardzo trud­na do wykonania, ponieważ osoby w depresji mogą być nader przykre i nieprzyjemne w kontakcie. Mężczyźni natomiast lubią od razu na­prawiać trudne sytuacje i doradzać. Ich instynktowną reakcją jest roz­wiązywanie problemów. Jeśli jednak nie jesteś profesjonalistą który ją leczy, taka postawa nie jest jej potrzebna ani pomocna. Spowoduje nie tylko większą frustrację, ale spotęguje negatywne uczucia jej bezsilno­ści, rozpaczy i beznadziei.

Przypominaj sobie często, że bliska ci osoba świadomie depresji nie wybierała. Chociaż prawda ta może cię rozczarowywać, spróbuj zaakceptować jej stan i wpływ na twoje życie w sposób cierpliwy i nie- pozbawiony wdzięku. Pamiętaj, że depresja odbiera energię i obniża poczucie własnej wartości. Sprawia również, że osoba, którą kochasz, czuje się bezwartościowa i niechciana. Na każdej kobiecie w depresji ciąży poczucie winy, a nierzadko również nawiedzają ją myśli o śmierci. Bezwarunkowa miłość może bardzo wiele zmienić, zarówno w twoim życiu, jak i w życiu bliskiej ci osoby. Chociaż może nigdy nie okazać wdzięczności, będąc pogrążoną w depresji, to niewątpliwie przyjdzie dzień, gdy spojrzysz wstecz z wielką satysfakcją na to, jak panowałeś nad swoimi reakcjami.

Póki co jednak, poświęcaj jej czas na słuchanie, rozmowy i dziele­nie się uczuciami. Ludzie w depresji mają tendencję, by się wycofy­wać i izolować. Depresja częściowo rodzi takie skutki. Twoja żona nie będzie inicjować rozmów, a tym bardziej innych rzeczy. Musisz więc być przygotowany na przejęcie inicjatywy. Nigdy nie zrobisz błędu, pytając, jak się czuje. Może nie być chętna do opowiadania o tym, co ją męczy, ale samo umożliwienie jej wyrażenia swoich myśli pomoże jej w końcu wypowiedzieć i zrozumieć własne uczucia.

Zdajemy sobie sprawę, że dla niektórych z was będzie to bardzo trudne (zwłaszcza dla mężczyzn, którzy lubią natychmiast rozwiązy­wać problemy i naprawiać sytuację). Empatia jednak oznacza branie pod uwagę jej spojrzenia na świat. Wejście w jej skórę i przejście z nią „milę lub dwie”, jak mawiał Will Rogers, zmieni twoją perspektywę i wzmocni waszą miłość.

To, co tutaj podkreślamy, to ważność zrozumienia, jak bliska ci oso­ba musi zmagać się, by przeżyć każdy dzień. Zapytaj ją ojej walkę, abyś mógł okazywać jej jak największą empatię. Postaw sobie pytanie, czy kiedykolwiek sam się podobnie czułeś. Jeśli nie, to spróbuj sobie takie uczucie wyobrazić. Powiedz jej, jak bolesne jest samo wyobraże­nie sobie jej stanu.

Ponieważ dość powszechną rzeczą wśród mężczyzn jest brak zro­zumienia, na czym polega empatia, podajemy kilka przykładowych re­akcji płynących z empatii:

  • Musisz naprawdę czuć się zmęczona po takim trudnym dniu z dziećmi.
  • Wiem, że to naprawdę boli, gdy twoja mama mówi ci takie rzeczy.
  • To brzmi, jakbyś naprawdę była zagniewana.

Spróbuj zastanowić się nad tym, co ona mówi. Często słowa lub czy­ny wcale nie komunikują tego, co ludzie myślą lub czują. „Słuchanie refleksyjne” – rodzaj słuchania, który nieustannie „sprawdza” dokład­ność tego, co do mnie dociera – stanowi potężne narzędzie w rozwija­niu empatii. Mów więc, co według ciebie słyszysz, gdy bliska osoba do ciebie mówi. Jeśli cię poprawi, spróbuj jeszcze raz, uwzględniając jej nową informację. Postaraj się dać jej do zrozumienia, że naprawdę rozumiesz jej uczucia, a w szczególności te, które kryją się za jej re­akcjami. Nie sugeruj jej sposobów, jak może poradzić sobie ze złymi uczuciami. To bowiem brzmi jak oskarżanie, a nawet odrzucenie. Waż­niejsze jest uznać to, co usłyszałeś, i być bardziej wrażliwym na jej uczucia i potrzeby.

Jeśli zaś chodzi o wrażliwość, to wymienimy tu kilka rzeczy, któ­rych nigdy nie powinieneś mówić do kobiety w depresji:

  • To twoja wina, że masz depresję. Lepiej weź się w garść.
  • Musi być coś nie w porządku z twoim duchowym życiem. Bóg chyba nie jest z ciebie zadowolony w tym momencie. Być może masz jakieś nieodpuszczone grzechy.
  • Przestań się nad sobą użalać i po prostu bardziej się postaraj. Jesteś leniwa.
  • • Nie wiem, jak długo jeszcze z tym wszystkim wytrzymam. Chyba przez ciebie zwariuję.
  • Pamiętaj, że jest wielu ludzi na tym świecie, którym powodzi się o wiele gorzej niż tobie.
  • Zaczynam myśleć, że błędem było się z tobą żenić.
  • Powinnaś przestać chodzić do tych szarlatanów i brać te tabletki, bo to tylko wykręt. One zmieniają ci mózg.
  • Wierz mi, dobrze wiem, jak się czujesz, boja też kiedyś miałem depresję, ale się tak bardzo nie przejmowałem. Po prostu weź się w garść.
  • Wszystko ci się dobrze układa. Nie masz żadnych powodów do smutku. Powinnaś korzystać z życia. Wcale nie „wyglądasz”, jakbyś miała depresję.
  • Wszystko będzie dobrze. Wszystko wiem i rozumiem.
  • Otrząśnij się z tego. Wyjdź na dwór, przewietrz się trochę. Przemyśl wszystko jeszcze raz.

Co więc powinieneś mówić? Wybierz któryś z przykładów:

  • Kocham cię i zawsze tak zostanie, bo jesteś dla mnie ważna.
  • Przyznaję, że nie rozumiem bólu i uczuć, przez które przechodzisz, ale będę cię kochał i wspierał.
  • • Nie musisz przepraszać za to, jak się czujesz, bo wiem, że masz depresję.
  • • Nie jesteś w tym sama. Będę ciebie wspierał, aż wszystko przejdzie. Nie porzucę cię.
  • Chcesz się przytulić? Kocham cię.
  • Zrobię wszystko, żeby ci pomóc. Będę cię wspierał.
  • Pozwól mi przytulić cię i wysłuchać, jak dzielisz się swoimi uczuciami i jak płaczesz.
  • Nawet wielcy słudzy Boży cierpieli na depresję. Bóg jej wcale na nich nie zesłał, ale im pomógł. Tobie też pomoże.
  • Jeśli nie dasz rady, to zadzwonię do lekarza i umówię cię na spotkanie.

Ciemność przed świtem

Być może jest to pierwszy epizod z depresją, z którym musisz żyć. Jeśli tak, wkrótce dojdziesz do wniosku, że twoja frustracja wzrasta wraz z upływem czasu. Im bardziej próbujesz wspierać bliską ci osobę i pomagać jej w depresji, tym sytuacja wydaje się gorsza.

Przy tym poważna depresja jest interesującym fenomenem: zanim nastąpi poprawa, zawsze ulega pogorszeniu. Dobrą analogię stanowi fakt, że noc bywa najciemniejsza przed świtem. Inaczej mówiąc, naj­cięższe chwile depresji pojawiają się w ciągu kilku tygodni poprzedza­jących moment, gdy środek antydepresyjny zadziała. Osoba, która takie leki przyjmuje, nie ma wielkiej nadziei, że odniosą one skutek. Gdy jednak mijają tygodnie i poprawa nie następuje, czuje się coraz bar­dziej sfrustrowana, co często pogłębia jej stan. Jest to jedna z przyczyn, dlaczego ryzyko samobójstw wzrasta w trakcie czekania na pożądany efekt przyjmowanych leków. Za wspomnianą tendencję często obwi­niane są środki farmakologiczne. To jednak nie leki pogłębiają rozpacz, lecz raczej oczekiwania osoby cierpiącej i tych, którzy ją otaczają

Gdy więc czekasz na skutek przyjmowanych środków, zrób, co mo­żesz, by okazywać optymizm, pozostając zarazem realistą. Uzdrowie­nie wymaga czasu. Nie pogłębiaj własnej frustracji ani nie pogrążaj bliskiej ci osoby cierpiącej na depresję przez swoją niecierpliwość.

To naturalne, że niewiele możesz zrobić, by pomóc. To normalne życzyć sobie, by po prostu Jej przeszło”. Chyba już próbowałeś do­radzać, sugerować, jak wszystko „naprawić” i jak rozwiązać problem. Być może również z nią płakałeś i wielokrotnie szedłeś z nią niejedną dodatkową milę, lecz żadna z tych rzeczy nie zadziałała.

Na domiar złego nie brakuje osób, które dobrze ci życzą i szybkie są w doradzaniu: „nie bierz tego tak osobiście”. Po prostu nie zdają sobie sprawy, jak trudną rzeczą jest żyć z kimś, kto przeżywa depresję. Sło­wa „nie bierz tego osobiście” łatwiej jest wypowiadać niż zrealizować. Mówiąc szczerze, trudno nie traktować tej sytuacji osobiście, a im bar­dziej kochasz przygnębioną partnerkę, tym bardziej osobiście będziesz wszystko odczuwał. Bardzo trudno jest panować nad swoim gniewem, frustracją smutkiem i osamotnieniem, gdy bliska ci osoba wyrządza sobie krzywdę i rani otaczających ją ludzi.

Kobiety pogrążone w depresji mogą również wzbudzać poczucie winy w osobach im bliskich. Zaczynają one bowiem myśleć: „Próbo­wałem już wszystkiego i nic nie działa. Coś chyba ze mną jest nie tak”. Nie ma jednak nic złego w człowieku, który próbuje pomóc. Niedo­rzecznością jest więc poczuwanie się do winy. Takie myślenie jest ze wszech miar fałszywe. Nie możesz uczynić nic, by zmniejszyć czyjąś depresję. Bez względu na to, w jakim stopniu będziesz okazywał mi­łość i zrozumienie, nie sprawisz, że depresja odejdzie. Mimo to miłość i cierpliwość są ważne i możesz uczynić wiele, by bliską ci osobę ko­chać i okazywać jej życzliwość przez ciągłe wyświadczanie niewiel­kich rzeczy. Nie próbuj sam „naprawiać” jej problemów, zostaw to profesjonalistom. Skup się na tym, by być dyspozycyjnym, okazywać empatię i reagować, dbając, by twoje reakcje na bliską osobę były jak najzdrowsze. Nie zapomnij również dbać o siebie.

Nikt nie cierpi samotnie

Na samym początku zgódźmy się, że przebywanie z osobą cierpiącą na depresję, czy to z kobietą czy z mężczyzną nie jest łatwe. Jednak rodzaj relacji, jaką wtedy nawiązujesz, może dokonać wielkich zmian.

Silny związek przetrwa i nawet gdy depresja minie, pozostanie niena­ruszony i mocny. Generalnie rzecz biorąc, im poważniejsza depresja, tym większe potencjalne napięcie w relacji.

Nie miej złudzeń: zmaganie, jakiego doświadcza każdy związany z osobą pogrążoną w depresji, jest pełne udręki. Tęsknisz za tym, by twoja żona, matka, córka lub przyjaciółka jak najszybciej wróciła do normy. Boisz się narzucać jej więcej wymagań, a ponieważ nie potra­fisz pomóc, złości cię i przygnębia stan, w jakim się znajduje. Pamiętaj jednak o jednym: nie jesteś w tym osamotniony. Dołączasz do wielu innych osób, które muszą nieść podobny ciężar.

Przebywanie z kobietą w depresji nie tylko wyczerpuje emocjonal­nie; płaci się za to również cenę fizyczną. Nierzadko opiekun może sam zapaść na jakąś chorobę, a nawet na poważną depresję, po dłuższym okresie poświęcania się dla drugiej osoby. Intensywna opieka jest sama w sobie źródłem ogromnego stresu, a ten źle wpływa na każdą sferę, włącznie z naszym systemem immunologicznym.

Poza tym sama natura depresji – a zwłaszcza jej pozorna odporność na jakąkolwiek radę – łatwo wywołuje stan frustracji i wyobcowania u osób, które najbardziej kochają cierpiącą pacjentkę. Niekoniecznie chodzi tu o osobiste zagrożenie lub urazę. Gdy widzisz, jak bliska ci osoba cierpi, nie możesz powstrzymać się od gniewu. Trudno jest pa­nować nad sobą gdy chora zaniedbuje się, nie odpowiada, gdy wo­łasz, odzywa się półsłówkami, jest zaabsorbowana wyłącznie sobą lub w ogóle nie docenia twoich wysiłków niesienia pomocy.

Badania wykazały, że ludzie przebywający z kobietą pogrążoną w depresji, o negatywnej postawie, znacznie częściej popadają w kon­flikty. Jest to logiczne, gdyż istnieje wówczas prawdopodobieństwo większej ilości kłótni, a mniej bezpośredniej komunikacji. Rodzina i przyjaciele przygnębionej kobiety również odczuwają frustrację, smu­tek i gniew, kierujące się nie tylko na osobę cierpiącą lecz również na siebie samych. Osoby najbliższe też mają skłonność do gniewu, znie­chęcenia i napięcia spowodowanego wyczerpaniem osoby cierpiącej, jej brakiem zainteresowania innymi ludźmi, bezradnością i drażliwością. Nic dziwnego, że rodzina i przyjaciele wykazują znacznie wyższy niż przeciętnie wskaźnik niepokoju i przygnębienia.

Gdy depresja minie, pozwól jej odejść

Pewnej małej liczbie osób cierpiących na depresję ich zaburzenie „płaci dywidendy”. Innymi słowy, tak bardzo przyzwyczajają się do depresji, że nie potrafią z niej zrezygnować, gdy zaczyna mijać. Mogą nadal wierzyć i zachowywać się tak, jakby na nią cierpiały, gdyż ona je nagradza. W niektórych przypadkach oznacza to, że członkowie rodzi­ny, a nawet mężowie, traktują je życzliwiej lub że otrzymują to, co chcą, manipulując innymi za sprawą swojej depresji lub niesprawności.

Depresja może stać się środkiem manipulacji, dającym poczucie kontroli nad sytuacjami i ludźmi. Można ją wykorzystywać, by karać osoby wokół nas lub zmuszać je, by się zmieniały. Prawdziwa chęć wy­leczenia i uzdrowienia może więc wymagać uczciwego zastanowienia się, do czego depresja ci służyła, oraz w jaki sposób odważnie pozwolić jej odejść, odrzucając jej fałszywe rozumienie, aby doświadczyć uzdro­wienia i wolności.

Twoje leki mogą przesiać działać

Jeśli zażywasz środki antydepresyjne, daj znać lekarzowi, kiedy zaj­dą zmiany w postępie leczenia. Twój organizm bowiem może przysto­sować się do zażywanych leków. Konieczna będzie ich zmiana.

Objawy depresji mogą utrudniać twoje świadome i aktywne działanie

Ponieważ depresja wywołuje uczucia beznadziei i bezradności, po­zbawia fizycznej energii i odbiera chęć do życia, izoluje, powodując negatywne myśli i smutek, same jej symptomy mogą być dla ciebie po­ważnym utrudnieniem w troszczeniu się o siebie i szukaniu niezbędnej pomocy. Bądź wobec siebie łaskawa. Idź do przodu, nie obwiniając się za objawy depresji, których doświadczasz.

Ważne jest, abyś znała różnicę między poświęcaniem czasu na spra­wy związane ze stratą i na zwykłe poddanie się objawom – a pozwa­laniem im, by rządziły twoim życiem. W takich sytuacjach pomogą ci wartościowe i ufne relacje z innymi. Rodzina, przyjaciele oraz dorad­ca mogą dodać ci motywacji i wskazać, kiedy potrzebujesz działania, a kiedy po prostu powinnaś zrobić sobie przerwę.

 

Bądź otwarta na profesjonalne leczenie

Niektórzy ludzie czują się napiętnowani, gdy muszą iść do psychia­try lub psychologa, lecz piętno to nie ma żadnego uzasadnienia. Zwięk­sza jedynie oporność na leczenie.

Pamiętaj, że choć twoja niezdolność, by zebrać się w sobie i wy­rwać ze swojego stanu, wskazuje na siłę depresji, wcale nie świadczy o słabej woli czy słabości charakteru. Podobnie jak ból, jest sygnałem, że coś się źle dzieje. W każdej depresji występuje silny czynnik fizjolo­giczny, który sprawia, że chemiczni „posłańcy” w twoim mózgu zosta­ją wytrąceni z równowagi. Neuroprzekaźniki nie wrócą do normalnego poziomu dzięki sile woli lub szybkiemu „wzięciu się w garść”. Będą wymagały świadomego zrozumienia, co jest potrzebne do zwalczania depresji i jakie Boże zasoby mamy do dyspozycji, by odzyskać zdro­wie. Mogą one obejmować zachętę i wskazówki chrześcijańskiego do­radcy oraz dar antydepresyjnych leków.

Z depresji nie wychodzi się z dnia na dzień

Budowanie odporności wymaga czasu. Wymaga go również wycho­dzenie z depresji (być może tygodni albo miesięcy), w zależności od jej przyczyn, od skuteczności leczenia, od nawyków i stylu twojego życia. Niektóre symptomy mogą minąć dość szybko, inne natomiast – nie. Gdy urodzisz dziecko, twój organizm wymaga czasu, by dopasować się do nowej sytuacji. Jeśli przeżywasz utratę bliskiej osoby, twoja żałoba wymaga czasu. Gdy zaś chodzi o środki przeciwdepresyjne, będzie mu­siało upłynąć kilka tygodni, a może nawet miesiąc, zanim zauważysz jakiekolwiek zmiany. Nie czuj się sfrustrowana, nie dostrzegając na­tychmiastowej poprawy. Bądź świadoma, że potrzeba czasu i wytrwa­łości, by realizować to, co przyniesie ci pomoc i w końcu przezwycięży depresję.

Pokonywanie przeszkód na drodze do zdrowia

Gdyby tylko droga z depresji do zdrowia była gładka! Ale niestety, tak nie jest. Istnieje wiele pułapek, przeszkód i wyzwań. Poniżej opisu­jemy niektóre trudności i podpowiadamy sposoby, jak im zaradzić.

Bądź gotowa na potencjalne porażki

Nie oczekuj od siebie zbyt wiele i spróbuj nie czuć się rozczaro­wana, ani nie rezygnuj, gdy doznasz porażki. Nie jesteś nieudacznicą. Trudności są częścią całego procesu. Czasami robimy kilka kroków na­przód i jeden krok w tył. Bądź jednak zdeterminowana, by postępować do przodu, rozwijać się, nabywać nowe umiejętności i nawyki zdrowe­go stylu życia. Nie rezygnuj! Gdy doświadczasz negatywnych emocji, takich jak wyczerpanie, bezwartościowość, bezradność lub brak na­dziei, pamiętaj, że są to zwyczajne symptomy depresji. Gdy leczenie zacznie przynosić efekty, objawy te w końcu miną.

Bądź świadoma tego, co wywołuje w tobie depresję i jakie są jej znaki ostrzegawcze. Mogą one ujawnić się w chwilach chronicznego napięcia i stresu. Możesz odczuwać rozpacz, zmianę nawyków żywie­nia i snu, możesz czuć się przytłoczona i drażliwa, a twoje relacje mogą osłabnąć lub stać się napięte. Są to wszystko sygnały ostrzegawcze de­presji, na które należy natychmiast zwrócić baczną uwagę.

Gdy podobne oznaki wystąpią u ciebie, bądź gotowa. Miej świado­mość, jakie czynniki przynoszą ci ulgę w stresie, zacznij pracować nad odczuwaniem i konstruktywnym wyrażaniem swoich emocji i nawiąż wartościowe relacje. Te skuteczne sposoby pomogą ci bowiem na nowo wyjść z depresji.

Zainwestuj w innych

Zrób coś miłego dla drugiej osoby. Bądź do dyspozycji innych, by ich wysłuchać lub pomóc. Moja droga przyjaciółka Beth, która leczy się na poważną odmianę raka, powiedziała mi, że pewnego wieczoru ktoś przyniósł jej na obiad enchiladę, meksykański placek faszerowany ostro przyprawionym mięsem, domowej roboty. Była zaskoczona, gdyż kobieta, która ją zrobiła, sama przeżywała bardzo trudny okres w życiu. Powiedziała Beth, że miała zły dzień i postanowiła zrobić coś miłego dla drugiej osoby, również przechodzącej przez trudne chwile. Pomog­ło to w jej samopoczuciu.

Wiele badań dowodzi, że altruizm (wyświadczanie dobroci innym) jest pożyteczny w leczeniu depresji. Gdy troszczysz się o siebie samą jak również o kogoś, kto może potrzebować twojego wsparcia, zaczy­nasz inaczej patrzeć na cierpienie innych i odrywasz myśli od włas­nych problemów. Dobry uczynek wyświadczony komuś, kto boryka się z trudnymi chwilami, da ci lepsze samopoczucie. Gdy bowiem dajesz, sama otrzymujesz błogosławieństwo.

Zainwestuj w siebie

Jednym z objawów depresji jest brak zainteresowania rzeczami, które niegdyś sprawiały ci radość. Oznacza to, że musisz świado­mie zacząć się zajmować wartościowymi rzeczami, np. spotykaniem się z przyjaciółkami, uprawianiem hobby, odwiedzaniem ciekawych miejsc i zabawą. Będzie to wymagało trochę wysiłku. Izolacja bowiem i bierność tylko ci zaszkodzą i skomplikują proces leczenia. Pamiętaj również, że troska i dbałość o samą siebie jest istotnym czynnikiem twojego uzdrowienia. Nie czuj się winna, jeśli sobie dogadzasz lub po­święcasz czas na odpoczynek i odnowę.

Oto kilka pomysłów, które zadziałały w życiu innych kobiet: zrób coś, co sprawi ci przyjemność; weź długą i gorącą kąpiel; kup sobie kwiaty; pozachwycaj się pięknym miejscem; poświęć dużo czasu na coś, co ma duchową wartość; porozmawiaj z przyjaciółką; pooglądaj śmieszny film; skorzystaj ze świeżego powietrza i słońca; idź na spa­cer; posłuchaj budującej muzyki religijnej; załóż ubranie, w którym się dobrze czujesz; użyj ulubionych perfum, zrób sobie makijaż, włóż bi­żuterię i ułóż fryzurę. Weź się do czegokolwiek, co sprawi ci przyjem­ność i co jest pozytywne.

Otaczaj się tym, co pozytywne

Jednym z powodów i symptomów depresji jest pesymistyczne i wy­paczone myślenie oraz rozpamiętywanie. Wiele z was prawdopodob­nie toczy walkę w swoim umyśle. Na szczęście tego rodzaju myślenie można przezwyciężyć i zmienić. Dzieje się to wtedy, gdy nauczysz się poddawać w wątpliwość zniekształcone, pesymistyczne i zako­rzenione przekonania, zastępując je biblijną opartą na rzeczywistości i optymistyczną alternatywą. Jeśli jest to dla ciebie wyzwanie, skorzy­staj z pomocy doradcy, który wesprze cię we wspomnianym procesie myślowym. W praktyce oznacza to codzienne i świadome otaczanie się pozytywnymi rzeczami, które będą przeciwwagą dla twoich nega­tywnych myśli i uczuć. Podejmij decyzję, by otaczać się pozytywnymi ludźmi, wydarzeniami, mediami, muzyką i literaturą. Mówiąc zupełnie poważnie, w leczeniu pomaga również śmiech. Jest on prawdziwym lekarstwem dla duszy. Przypomina wewnętrzny jogging i uwalnia do organizmu endorfiny (które dają dobre samopoczucie i uspokajają), by zrekompensować stres i napięcie. Znajdź więc coś, co cię rozśmiesza. Wypożycz np. zabawny film lub poczytaj humorystyczne karty w księ­garni. Śmiej się aż do bólu brzucha!

A oto inne sugestie praktycznych sposobów, które w pozytywny sposób stymulują zmysły i okazały się wartościowe dla innych kobiet. Wypróbuj je i oczywiście dodaj swoje własne.

  • Zachwycaj się z samego ranka zapachem świeżo upieczonego chleba i kawy.
  • Zapal zapachowe świeczki, gdy pracujesz w domu.
    • Słuchaj muzyki, która podnosi na duchu – świątecznej, celtyckiej i uwielbiającej.
    • Pij herbaty smakowe (np. mango, passion fruit).
    • Upiecz ciasto lub ciastka i zjedz je, gdy są jeszcze świeże. Podziel się nimi z kimś, komu również będą smakowały.
    • Urządź sobie domowy wieczór „w spa”, przygotuj gorącą kąpiel ze świeczkami, używając aromatycznego płynu do kąpieli. Gdy zakończysz, nawilż ciało zapachowym balsamem. Zrób sobie manicure i pedicure.
    • Usiądź przy ciepłym kominku i wtul się w kąt z jakąś dobrą książką lub czasopismem z mnóstwem pięknych fotografii. Zadbaj o przyjemną muzykę w tle.
    • Wybierz się na popołudniową herbatkę do przyjaciółki.
    • Zachwycaj się witrażami w kościele lub kaplicy, gdy padają przez nie słoneczne promienie.
    • Obserwuj zachód słońca nad oceanem i spaceruj boso po plaży.
    • Przechadzaj się wzdłuż alejek sklepowych w supermarkecie lub drogerii, zachwycając się różnorodnością towaru na półkach.

Prowadzenie dziennika

Prowadzenie osobistego dziennika, w którym wyrażasz na piśmie swoje najgłębsze uczucia i myśli, ma ogromną wartość leczniczą pod względem emocjonalnym, fizycznym i duchowym. Badania wykazały, że osoby regularnie prowadzące dziennik o 30 procent rzadziej chodzą do lekarza. Gdy piszesz, przynosisz sobie ulgę w fizycznym i emocjo­nalnym bólu, obniżając stres, który wpływa na bóle głowy, wysokie ciśnienie i depresję. Prowadzenie dziennika może ci również dać po­czucie kontroli i zrozumienia sytuacji. Robiąc zapiski, bądź szczera w odniesieniu do własnych uczuć, frustracji, lęków i myśli. Pamiętaj, że dziennik jest tylko dla ciebie. Pisz, gdy tylko coś ci przyjdzie na myśl, i zamieniaj obrazy w słowa. Wyrażanie swoich uczuć zrównoważ Bożą prawdą i Jego obietnicami – tym, co On do ciebie mówi, oraz tym, czego się uczysz. Po pewnym okresie pisania odkryjesz w sobie nowe spojrzenie, które przyczyni się do twojego uzdrowienia. Gdy zaczniesz zastanawiać się nad swoją przeszłością i o niej czytać, zauważysz, że dojrzałaś, i zrozumiesz, w jaki sposób Bóg cię uwolnił.